28 maj 2010

Krasnal Motocyklista zajechał do Wrocławia


Zmotoryzowany krasnal z dumą zaparkował swój pojazd pod katedrą Marii Magdaleny. Od teraz także motocykliści mają swojego skrzata. Witamy w krasnoludkowej rodzinie!
Pamiętacie, jak pisaliśmy o akcji "Krasnal"? Śpieszymy donieść, że zakończyła się ona sukcesem i krasnal Motocyklista pojawił się we Wrocławiu. Dokładnie 16 maja o godzinie 12 w katedrze Marii Magdaleny przy ul. Szewskiej został uroczyście poświęcony, po czym zajął miejsce na schodach, by stamtąd obserwować świat wygodnie siedząc na motorze. Cieszymy się niezmiernie, że krasnoludkowa brać powiększyła się o pierwszego zmotoryzowanego członka.

Za zdjęcie serdecznie dziękujemy portalowi www.rejestrmotocykli.pl

Krasnale potrzebują Waszej pomocy

Wielka Rada Krasnali Wrocławskich zwraca się do Szanownych Internautów z prośbą o pomoc w podjęciu ważnej dla bezpieczeństwa miasta decyzji. Musimy wybrać śmiałka, który ruszy w pościg za Chochlikiem Odrzańskim. Pomóżcie nam na Facebooku!

Wielka Rada Krasnali w najbliższym czasie pragnie urządzić na wrocławskim Rynku uroczystą fetę. Niestety jej plany chce pokrzyżować Chochlik Odrzański, który niedawno zbiegł z więzienia w Górach Sowich. To właśnie on na co dzień uprzykrza życie mieszkańcom Wrocławia: wabi gołębie nad zaparkowane samochody, chowa okulary, a nawet pluje do zupy! Kto obroni wrocławian przed złośliwym Chochlikiem?

Internauci sami mogą wybrać krasnala, który uratuje miasto. Wśród dzielnych krasnali Wielka Rada wytypowała najodważniejszych: Słupnika, Pracza, Więziennika, Strażnika i Życzliwka. Jeden z nich stanie wkrótce w szranki z Chochlikiem Odrzańskim w grze komputerowej, która już niebawem ukaże się na stronie internetowej krasnale.pl. Wybór najdzielniejszego krasnala jest w rękach internautów, którzy już teraz mają szansę zagłosować on line na swojego faworyta. Konkurs właśnie wystartował i potrwa do 1 czerwca.
Wirtualną platformą konkursu zorganizowanego pod hasłem "Który krasnal uratuje Wrocław?" jest portal Facebook.

- W głosowaniu mogą brać udział nie tylko wrocławianie, ale wszyscy internauci, którzy po prostu lubią krasnale. Jedynym wymogiem jest posiadanie profilu na Facebooku - mówi Michał Kuzborski z agencji Lama Media. Sylwetki dzielnych krasnali prezentowane będą na fanpage Lama Media.com. Swój głos oddawać można wybierając przy swoim ulubionym krasnalu przycisk "Lubię to!". Wygra ten, który uzyska najwięcej głosów i tym samym zostanie bohaterem gry. Wśród wszystkich głosujących zostaną rozlosowane atrakcyjne nagrody - 50 zestawów krasnalowych gadżetów.

Organizatorem konkursu jest agencja interaktywna Lama Media, która z wrocławskimi krasnalami ma do czynienia nie od dziś. Na zlecenie Wielkiej Rady Krasnali przebudowywała m.in. portal internetowy www.krasnale.pl, a także prowadzi konkursy dotyczące krasnali.

Konkurs na najdzielniejszego krasnala: www.facebook.com/pages/Lama-Mediacom/267264250980

14 maj 2010

Drodzy przyjaciele! We Wrocławiu jak zwykle dużo się dzieje. Najbardziej cieszy mnie piękna pogoda, autobusy dla rowerzystów i odkrycie pewnej tajemnicy, o której krasnale wiedziały od dawna, ale nikt nam nie wierzył:)

O pogodzie nie ma co za dużo pisać. W końcu Wrocław to najcieplejsze miasto w Polsce! Co do autobusów dla rowerzystów to pewnie się zdziwicie, ale krasnale rzadko jeżdżą na rowerach. Specjalne pojazdy, które będą pomagały rowerzystom wydostać się z miasta na łono natury pośrednio są tez dla nas. Po pierwsze wielu z nas wybiera się na wycieczki w kuferkach zaprzyjaźnionych turystów rowerowych, po drugie zaś często wybieramy się tez na samotne wyprawy za miasto schowani pod siedzeniami autobusu.


Więcej linii to więcej frajdy dla krasnali i nie trzeba będzie korzystać już z tuneli wychodzących z Miasta Krasnali. Słabo widać z nich otaczającą nas przyrodę:)


To jeszcze parę słów o wspomnianej tajemnicy. Otóż kiedyś razem ze Strażnikiem rozmawialiśmy z pewnym trochę pyszałkowatym Krasnalem mieszkającym w innym mieście. Twierdził, że w naszym Wrocławiu zabytków to za wiele nie ma. Wtedy oburzony Strażnik zapewnił go, że nie zdaje sobie sprawy jak wiele tajemnic skrywa Wrocław, nie mówiąc już o jego podziemiach. Strażnik powtarzał to często wymownie spoglądając na bazylikę św. Elżbiety.


I stało się, freski, które namalował kiedyś artysta znany właśnie Strażnikowi zostały odkryte! Teraz każdy może je podziwiać w odrestaurowanej kaplicy Schmedchina, która mieści się właśnie w bazylice św. Elżbiety. Strażnik tylko się uśmiecha i mówi, że to dopiero początek tak wspaniałych odkryć.

13 maj 2010


Wybaczcie tak długą przerwę w prowadzeniu bloga, ale ostatnio miałem naprawdę zwariowany okres, mnóstwo zajęć i po prostu nie starczyło mi czasu. A jeszcze te wyjazdy z krasnalem Ślązakiem... A właśnie, Ślązak, zwany również Kibicem, prosił mnie o przekazanie Wam via internet kilku rzeczy.

Razem ze Ślązakiem wybraliśmy się na mecze wyjazdowe Śląska

Miłość krasnali do piłki nożnej jest powszechnie znana i bezgraniczna. Więcej informacji na ten temat znajdziecie w artykule o krasnoludkowej reprezentacji. W naszym podziemnym mieście mamy specjalne boisko, na którym rozgrywamy niebywale zacięte i emocjonujące mecze. Uwielbiamy też podpatrywać, jak grają Duzi Ludzie. I między innym dlatego zdecydowałem się na eskapadę po Polsce wraz z krasnalem Ślązakiem.

Razem z piłkarzami wrocławskiego Śląska wyruszyliśmy klubowym autokarem na dwa mecze wyjazdowe. Najpierw pojechaliśmy do Chorzowa, gdzie dzięki naszemu szaleńczemu dopingowi nasi piłkokopacze zremisowali z tamtejszym Ruchem 0:0. I wynik ten trzeba uznać za niemały sukces, zważywszy na pozycję w tabeli naszego przeciwnika. Nasi zawodnicy zagrali naprawdę dobry mecz, brawo chłopaki!

A ostatnio wybraliśmy się na mecz z Wisłą Kraków, jednym z głównych kandydatów do tytułu mistrza Polski. A Wisła to przy okazji klub od dawien dawna zaprzyjaźniony ze Śląskiem. Pech chciał, że miałem akurat chore gardło i nie mogłem dopingować z całych sił. I skutek był natychmiastowy, nasi gracze po heroicznym boju musieli uznać jednak wyższość Wiślaków. No trudno, wynik 0:1 hańby nie przynosi, ale mogło być lepiej.

Bym zapomniał o prośbie Ślązaka. Już w sobotę 24 kwietnia, piłkokopacze Śląska podejmują we Wrocławiu grajków z Bełchatowa. Mecz zaczyna się o 17. Idźcie kibicować i wspierać nasz klub. Niech piłkarze poczują, że cały Wrocław dobrze im życzy. Wtedy na pewno wygrają. A punkty są im bardzo potrzebne, końcówka sezonu tuż tuż i każda wygrana się teraz liczy. Krasnale będą obecne na Oporowskiej. Bądźcie i Wy, drodzy Wrocławianie!

23 kwi 2010

Uff, naprawdę sporo ostatnio się działo w naszym pięknym mieście. Wszystkiego na pewno nie zapamiętałem, miejcie na uwadze, że krasnoludkowe główki są jednak trochę mniejsze od ludzkich. A poza tym idą Święta, więc my, skrzaty, musimy skupić się na sprzątaniu Miasta Krasnali i nie interesujemy się aż tak bardzo jak zwykle światem ludzi. Ale i tak mam Wam dużo do opowiedzenia.

Ledwo skończył się Jazz nad Odrą, a już mieliśmy kolejne muzyczne święto we Wrocławiu. Szoł Mastgołoń, który na bieżąco śledził przebieg Przeglądu Piosenki Aktorskiej, mówił mi, że naprawdę było czego posłuchać i na co popatrzeć. Jak tak dalej pójdzie, to tytuł Europejskiej Stolicy Kultury 2016 mamy już w kieszeni.

Trochę gorzej wiedzie się naszym sportowcom, a w szczególności piłkarzom. Wystarczyło, że krasnal – kibic z powodu zawirowań ze stadionem na Pilczycach trochę mniej intensywnie wspierał piłkokopaczy ze Śląska Wrocław, a ci już zdążyli przegrać dwa razy na własnej murawie. Na całe szczęście najmniejszy fanatyk futbolu wrócił już do swoich najważniejszych obowiązków. Na efekty nie trzeba było długo czekać, pierwsze symptomy poprawy gry widać było już w ostatnim meczu z grajkami z Kielc.

A wracając jeszcze do stadionu na Euro 2012 to nasz brat, który siedzi zamknięty w kapsule czasu zakopanej pod budowanym obiektem, dał mi ostatnio znać (pewnie chcielibyście wiedzieć jak, ale to już nasza mała krasnoludkowa tajemnica), że na Pilczycach praca wre i na pewno za rok w czerwcu na murawę wybiegną już piłkarze. Ale dość o sporcie.

Jak już wspominałem, zbliżają się Święta Wielkanocne, a wraz z nimi poważne zmiany w komunikacji, zarówno tej miejskiej, jak i międzymiastowej. Przede wszystkim zaraz po okresie świątecznego lenistwa do roboty wezmą się duzi ludzie odpowiedzialni za remont dworca kolejowego. Remont będzie naprawdę gruntowny i choć na początku pasażerowie mogą narzekać na utrudnienia w podróży, to efekt końcowy, który wszyscy zobaczymy w 2012 roku, przejdzie nasze najśmielsze oczekiwania.

Jak doskonale wiecie, krasnale po mieście poruszają się na swoich malutkich nóżkach i rzadko korzystają z autobusów i tramwajów. Ale czasem się tak zdarza, że musimy szybko gdzieś dojechać i przy okazji parę razy się przesiadać. A teraz nie będziemy już musieli za każdym razem kupować kolejnego biletu (bo krasnale nigdy nie jeżdżą „na gapę”!) tylko wystarczy nam jeden bilet czasowy. Mądrzy ludzie z magistratu wprowadzili nowe typy przejazdówek, z których skorzystamy już od 1 kwietnia (i nie jest to żart prima aprilisowy).

Z chęcią bym Wam jeszcze poopowiadał co tam słychać we Wrocławiu, ale właśnie Papa Krasnal zwołał walną naradę krasnoludkową. Muszę już lecieć. Na koniec chciałbym życzyć Wam, drodzy ludzie, wszystkiego najlepszego z okazji Świąt Wielkiej Nocy, a przede wszystkim dużo, dużo życzliwości dla siebie nawzajem, no i oczywiście dla Waszych małych przyjaciół.

Pozdrowienia

Krasnal Życzliwek

1 kwi 2010

po dłuższej przerwie

Witajcie wrocławianie i wszyscy, którzy lubicie to piękne miasto tak jak ja. Któregoś dnia zapytałem zaczytanego Bibliofila jak to możliwe, że tak się poświęca książkom, kiedy wokół tyle się dzieje. Nieco zdumiony odparł, że jeśli tyle się dzieje to dlaczego o tym nie napiszę. Postanowiłem więc pisać....
Siedzę sobie teraz w przytulnej redakcji i dyktuję pierwszy wpis na moim blogu. Sam nie bardzo mogę pisać, bo komputery, które produkują ludzie wciąż mają zbyt duże rozmiary. Ale dość narzekania. Opowiem Wam co mnie zafascynowało w ostatnim czasie. Dla ułatwienia dodam, że przez ostatni czas rozumiem pierwsze dni marca (dla ułatwienia będziemy się posługiwać kalendarzem ludzi).

W pierwszym odruchu chciałoby się powiedzieć: „wiosna idzie”, jednak jak mówi stare krasnalowe przysłowie: „zanim wiosna Cię zaskoczy, zima przed nią jeszcze wskoczy”. Jak widzicie za oknem mądrość Krasnali sprawdza się w pełni. Zdradzę Wam jednak w tajemnicy, że Papa Krasnal powiedział Słupnikom, a te wypaplały wszystko Syzyfkom, które powiedziały mi, że wiosna tuż tuż.

Ostatnio w naszym ukochanym Wrocławiu sporo się dzieje na polu kultury. Niedawno razem z Melomanem byliśmy na koncercie niesamowitego muzykanta. Wszystko działo się w jednym z naszych ulubionych miejsc czyli Hali Stulecia. Nie wiem jak dla ludzi, ale dla nas ten budynek jest po prostu gigantyczny. Dzięki kilku przyjaciołom mogliśmy napawać się muzyką z balkonu technicznego tuż pod sklepieniem hali. Niezapomniane przeżycie.

Ostatnio działo się oczywiście dużo więcej, ale ponieważ się nieco rozgadałem to na koniec powiem Wam, że o stadion na Euro 2012 nie musicie się martwić. Nad budową czuwa już baaaardzo doświadczony budowniczy, ale o tym kiedy indziej.

Pamiętajcie o życzliwości!

Pozdrawiam

Krasnal Życzliwek