Liście spadają z drzew, myszy szukają schronienia. W ramach pomocy sąsiedzkiej wsparłem jeża. Pomoc obejmowała budowę drzwi do jeżowej nory. Drzwi nie byle jakie, bo ukręcone z trawy. Co się uśmialiśmy to nasze.
Mówią o mnie: nałogowy pomagacz. Mówią, że mnie widzieli. Mówią, że chodzę ze słonecznikiem i że jestem gwiazdą. Sam nie wiem, co o tym sądzić...? Na wszelki wypadek sprostuję: nazywam się Życzliwek, Krasnal Życzliwek. Mieszkam we Wrocławiu, a dokładnie gdzie to moja tajemnica. Pomagam, bo lubię i wcale nie chodzę w różowych okularach. Urodziny obchodzę 21 listopada.
0 komentarze:
Prześlij komentarz