14 maj 2010

Drodzy przyjaciele! We Wrocławiu jak zwykle dużo się dzieje. Najbardziej cieszy mnie piękna pogoda, autobusy dla rowerzystów i odkrycie pewnej tajemnicy, o której krasnale wiedziały od dawna, ale nikt nam nie wierzył:)

O pogodzie nie ma co za dużo pisać. W końcu Wrocław to najcieplejsze miasto w Polsce! Co do autobusów dla rowerzystów to pewnie się zdziwicie, ale krasnale rzadko jeżdżą na rowerach. Specjalne pojazdy, które będą pomagały rowerzystom wydostać się z miasta na łono natury pośrednio są tez dla nas. Po pierwsze wielu z nas wybiera się na wycieczki w kuferkach zaprzyjaźnionych turystów rowerowych, po drugie zaś często wybieramy się tez na samotne wyprawy za miasto schowani pod siedzeniami autobusu.


Więcej linii to więcej frajdy dla krasnali i nie trzeba będzie korzystać już z tuneli wychodzących z Miasta Krasnali. Słabo widać z nich otaczającą nas przyrodę:)


To jeszcze parę słów o wspomnianej tajemnicy. Otóż kiedyś razem ze Strażnikiem rozmawialiśmy z pewnym trochę pyszałkowatym Krasnalem mieszkającym w innym mieście. Twierdził, że w naszym Wrocławiu zabytków to za wiele nie ma. Wtedy oburzony Strażnik zapewnił go, że nie zdaje sobie sprawy jak wiele tajemnic skrywa Wrocław, nie mówiąc już o jego podziemiach. Strażnik powtarzał to często wymownie spoglądając na bazylikę św. Elżbiety.


I stało się, freski, które namalował kiedyś artysta znany właśnie Strażnikowi zostały odkryte! Teraz każdy może je podziwiać w odrestaurowanej kaplicy Schmedchina, która mieści się właśnie w bazylice św. Elżbiety. Strażnik tylko się uśmiecha i mówi, że to dopiero początek tak wspaniałych odkryć.

0 komentarze:

Prześlij komentarz