<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-8856249669639313471</id><updated>2011-07-31T09:58:01.866+02:00</updated><title type='text'>świat według Życzliwka</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://krasnalzyczliwek.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8856249669639313471/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://krasnalzyczliwek.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>krasnal.zyczliwek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06091614892179422433</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_UoEvuXeJrmo/SrikyLJOA0I/AAAAAAAAAAM/8hS9urnCBO8/S220/zyczliwek.png'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>24</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8856249669639313471.post-2207009664987632519</id><published>2010-05-28T09:25:00.004+02:00</published><updated>2010-05-28T09:28:39.676+02:00</updated><title type='text'>Krasnal Motocyklista zajechał do Wrocławia</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://krasnale.pl/_libs/_cache/_thumbs/f64d5fe0a6bfc7e5e05de2641437804d.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 398px; height: 600px;" src="http://krasnale.pl/_libs/_cache/_thumbs/f64d5fe0a6bfc7e5e05de2641437804d.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Zmotoryzowany krasnal z dumą zaparkował swój pojazd pod katedrą Marii Magdaleny. Od teraz także motocykliści mają swojego skrzata. Witamy w krasnoludkowej rodzinie!&lt;br /&gt;Pamiętacie, jak pisaliśmy o akcji "Krasnal"? Śpieszymy donieść, że zakończyła się ona sukcesem i krasnal Motocyklista pojawił się we Wrocławiu. Dokładnie 16 maja o godzinie 12 w katedrze Marii Magdaleny przy ul. Szewskiej został uroczyście poświęcony, po czym zajął miejsce na schodach, by stamtąd obserwować świat wygodnie siedząc na motorze. Cieszymy się niezmiernie, że krasnoludkowa brać powiększyła się o pierwszego zmotoryzowanego członka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za zdjęcie serdecznie dziękujemy portalowi www.rejestrmotocykli.pl&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8856249669639313471-2207009664987632519?l=krasnalzyczliwek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://krasnalzyczliwek.blogspot.com/feeds/2207009664987632519/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://krasnalzyczliwek.blogspot.com/2010/05/krasnal-motocyklista-zajecha-do.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8856249669639313471/posts/default/2207009664987632519'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8856249669639313471/posts/default/2207009664987632519'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://krasnalzyczliwek.blogspot.com/2010/05/krasnal-motocyklista-zajecha-do.html' title='Krasnal Motocyklista zajechał do Wrocławia'/><author><name>krasnal.zyczliwek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06091614892179422433</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_UoEvuXeJrmo/SrikyLJOA0I/AAAAAAAAAAM/8hS9urnCBO8/S220/zyczliwek.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8856249669639313471.post-3690318392386210125</id><published>2010-05-28T09:22:00.000+02:00</published><updated>2010-05-28T09:23:53.844+02:00</updated><title type='text'>Krasnale potrzebują Waszej pomocy</title><content type='html'>Wielka Rada Krasnali Wrocławskich zwraca się do Szanownych Internautów z prośbą o pomoc w podjęciu ważnej dla bezpieczeństwa miasta decyzji. Musimy wybrać śmiałka, który ruszy w pościg za Chochlikiem Odrzańskim. Pomóżcie nam na Facebooku!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wielka Rada Krasnali w najbliższym czasie pragnie urządzić na wrocławskim Rynku uroczystą fetę. Niestety jej plany chce pokrzyżować Chochlik Odrzański, który niedawno zbiegł z więzienia w Górach Sowich. To właśnie on na co dzień uprzykrza życie mieszkańcom Wrocławia: wabi gołębie nad zaparkowane samochody, chowa okulary, a nawet pluje do zupy! Kto obroni wrocławian przed złośliwym Chochlikiem?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Internauci sami mogą wybrać krasnala, który uratuje miasto. Wśród dzielnych krasnali Wielka Rada wytypowała najodważniejszych: Słupnika, Pracza, Więziennika, Strażnika i Życzliwka. Jeden z nich stanie wkrótce w szranki z Chochlikiem Odrzańskim w grze komputerowej, która już niebawem ukaże się na stronie internetowej krasnale.pl. Wybór najdzielniejszego krasnala jest w rękach internautów, którzy już teraz mają szansę zagłosować on line na swojego faworyta. Konkurs właśnie wystartował i potrwa do 1 czerwca.&lt;br /&gt;Wirtualną platformą konkursu zorganizowanego pod hasłem "Który krasnal uratuje Wrocław?" jest portal Facebook.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- W głosowaniu mogą brać udział nie tylko wrocławianie, ale wszyscy internauci, którzy po prostu lubią krasnale. Jedynym wymogiem jest posiadanie profilu na Facebooku - mówi Michał Kuzborski z agencji Lama Media. Sylwetki dzielnych krasnali prezentowane będą na fanpage Lama Media.com.  Swój głos oddawać można wybierając przy swoim ulubionym krasnalu przycisk "Lubię to!". Wygra ten, który uzyska najwięcej głosów i tym samym zostanie bohaterem gry. Wśród wszystkich głosujących zostaną rozlosowane atrakcyjne nagrody - 50 zestawów krasnalowych gadżetów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Organizatorem konkursu jest agencja interaktywna Lama Media, która z wrocławskimi krasnalami ma do czynienia nie od dziś. Na zlecenie Wielkiej Rady Krasnali przebudowywała m.in. portal internetowy www.krasnale.pl,  a także prowadzi konkursy dotyczące krasnali.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Konkurs na najdzielniejszego krasnala: www.facebook.com/pages/Lama-Mediacom/267264250980&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8856249669639313471-3690318392386210125?l=krasnalzyczliwek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://krasnalzyczliwek.blogspot.com/feeds/3690318392386210125/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://krasnalzyczliwek.blogspot.com/2010/05/krasnale-potrzebuja-waszej-pomocy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8856249669639313471/posts/default/3690318392386210125'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8856249669639313471/posts/default/3690318392386210125'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://krasnalzyczliwek.blogspot.com/2010/05/krasnale-potrzebuja-waszej-pomocy.html' title='Krasnale potrzebują Waszej pomocy'/><author><name>krasnal.zyczliwek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06091614892179422433</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_UoEvuXeJrmo/SrikyLJOA0I/AAAAAAAAAAM/8hS9urnCBO8/S220/zyczliwek.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8856249669639313471.post-8088423995362490164</id><published>2010-05-14T10:08:00.000+02:00</published><updated>2010-05-14T10:09:02.868+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Drodzy przyjaciele! We Wrocławiu jak zwykle dużo się dzieje. Najbardziej cieszy mnie piękna pogoda, autobusy dla rowerzystów i odkrycie pewnej tajemnicy, o której krasnale wiedziały od dawna, ale nikt nam nie wierzył:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O pogodzie nie ma co za dużo pisać. W końcu Wrocław to najcieplejsze miasto w Polsce! Co do autobusów dla rowerzystów to pewnie się zdziwicie, ale krasnale rzadko jeżdżą na rowerach. Specjalne pojazdy, które będą pomagały rowerzystom wydostać się z miasta na łono natury pośrednio są tez dla nas. Po pierwsze wielu z nas wybiera się na wycieczki w kuferkach zaprzyjaźnionych turystów rowerowych, po drugie zaś często wybieramy się tez na samotne wyprawy za miasto schowani pod siedzeniami autobusu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Więcej linii to więcej frajdy dla krasnali i nie trzeba będzie korzystać już z tuneli wychodzących z Miasta Krasnali. Słabo widać z nich otaczającą nas przyrodę:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To jeszcze parę słów o wspomnianej tajemnicy. Otóż kiedyś razem ze Strażnikiem rozmawialiśmy z pewnym trochę pyszałkowatym Krasnalem mieszkającym w innym mieście. Twierdził, że w naszym Wrocławiu zabytków to za wiele nie ma. Wtedy oburzony Strażnik zapewnił go, że nie zdaje sobie sprawy jak wiele tajemnic skrywa Wrocław, nie mówiąc już o jego podziemiach. Strażnik powtarzał to często wymownie spoglądając na bazylikę św. Elżbiety.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I stało się, freski, które namalował kiedyś artysta znany właśnie Strażnikowi zostały odkryte! Teraz każdy może je podziwiać w odrestaurowanej kaplicy Schmedchina, która mieści się właśnie w bazylice św. Elżbiety. Strażnik tylko się uśmiecha i mówi, że to dopiero początek tak wspaniałych odkryć.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8856249669639313471-8088423995362490164?l=krasnalzyczliwek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://krasnalzyczliwek.blogspot.com/feeds/8088423995362490164/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://krasnalzyczliwek.blogspot.com/2010/05/drodzy-przyjaciele-we-wrocawiu-jak.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8856249669639313471/posts/default/8088423995362490164'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8856249669639313471/posts/default/8088423995362490164'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://krasnalzyczliwek.blogspot.com/2010/05/drodzy-przyjaciele-we-wrocawiu-jak.html' title=''/><author><name>krasnal.zyczliwek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06091614892179422433</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_UoEvuXeJrmo/SrikyLJOA0I/AAAAAAAAAAM/8hS9urnCBO8/S220/zyczliwek.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8856249669639313471.post-4070731307108821285</id><published>2010-05-13T08:17:00.002+02:00</published><updated>2010-05-13T08:19:05.783+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://krasnale.pl/_libs/_cache/_thumbs/4aade2bbd5318548ddd986a6ed1d543e.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 290px; height: 193px;" src="http://krasnale.pl/_libs/_cache/_thumbs/4aade2bbd5318548ddd986a6ed1d543e.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Wybaczcie tak długą przerwę w prowadzeniu bloga, ale ostatnio miałem naprawdę zwariowany okres, mnóstwo zajęć i po prostu nie starczyło mi czasu. A jeszcze te wyjazdy z krasnalem Ślązakiem... A właśnie, Ślązak, zwany również Kibicem, prosił mnie o przekazanie Wam via internet kilku rzeczy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Razem ze Ślązakiem wybraliśmy się na mecze wyjazdowe Śląska&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miłość krasnali do piłki nożnej jest powszechnie znana i bezgraniczna. Więcej informacji na ten temat znajdziecie w artykule o krasnoludkowej reprezentacji. W naszym podziemnym mieście mamy specjalne boisko, na którym rozgrywamy niebywale zacięte i emocjonujące mecze. Uwielbiamy też podpatrywać, jak grają Duzi Ludzie. I między innym dlatego zdecydowałem się na eskapadę po Polsce wraz z krasnalem Ślązakiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Razem z piłkarzami wrocławskiego Śląska wyruszyliśmy klubowym autokarem na dwa mecze wyjazdowe. Najpierw pojechaliśmy do Chorzowa, gdzie dzięki naszemu szaleńczemu dopingowi nasi piłkokopacze zremisowali z tamtejszym Ruchem 0:0. I wynik ten trzeba uznać za niemały sukces, zważywszy na pozycję w tabeli naszego przeciwnika. Nasi zawodnicy zagrali naprawdę dobry mecz, brawo chłopaki!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A ostatnio wybraliśmy się na mecz z Wisłą Kraków, jednym z głównych kandydatów do tytułu mistrza Polski. A Wisła to przy okazji klub od dawien dawna zaprzyjaźniony ze Śląskiem. Pech chciał, że miałem akurat chore gardło i nie mogłem dopingować z całych sił. I skutek był natychmiastowy, nasi gracze po heroicznym boju musieli uznać jednak wyższość Wiślaków. No trudno, wynik 0:1 hańby nie przynosi, ale mogło być lepiej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bym zapomniał o prośbie Ślązaka. Już w sobotę 24 kwietnia, piłkokopacze Śląska podejmują we Wrocławiu grajków z Bełchatowa. Mecz zaczyna się o 17. Idźcie kibicować i wspierać nasz klub. Niech piłkarze poczują, że cały Wrocław dobrze im życzy. Wtedy na pewno wygrają. A punkty są im bardzo potrzebne, końcówka sezonu tuż tuż i każda wygrana się teraz liczy. Krasnale będą obecne na Oporowskiej. Bądźcie i Wy, drodzy Wrocławianie!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8856249669639313471-4070731307108821285?l=krasnalzyczliwek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://krasnalzyczliwek.blogspot.com/feeds/4070731307108821285/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://krasnalzyczliwek.blogspot.com/2010/05/wybaczcie-tak-duga-przerwe-w.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8856249669639313471/posts/default/4070731307108821285'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8856249669639313471/posts/default/4070731307108821285'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://krasnalzyczliwek.blogspot.com/2010/05/wybaczcie-tak-duga-przerwe-w.html' title=''/><author><name>krasnal.zyczliwek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06091614892179422433</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_UoEvuXeJrmo/SrikyLJOA0I/AAAAAAAAAAM/8hS9urnCBO8/S220/zyczliwek.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8856249669639313471.post-8509791712347505603</id><published>2010-04-23T08:52:00.001+02:00</published><updated>2010-04-23T08:52:43.796+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Uff, naprawdę sporo ostatnio się działo w naszym pięknym mieście. Wszystkiego na pewno nie zapamiętałem, miejcie na uwadze, że krasnoludkowe główki są jednak trochę mniejsze od ludzkich. A poza tym idą Święta, więc my, skrzaty, musimy skupić się na sprzątaniu Miasta Krasnali i nie interesujemy się aż tak bardzo jak zwykle światem ludzi. Ale i tak mam Wam dużo do opowiedzenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ledwo skończył się Jazz nad Odrą, a już mieliśmy kolejne muzyczne święto we Wrocławiu. Szoł Mastgołoń, który na bieżąco śledził przebieg Przeglądu Piosenki Aktorskiej, mówił mi, że naprawdę było czego posłuchać i na co popatrzeć. Jak tak dalej pójdzie, to tytuł Europejskiej Stolicy Kultury 2016 mamy już w kieszeni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trochę gorzej wiedzie się naszym sportowcom, a w szczególności piłkarzom. Wystarczyło, że krasnal – kibic z powodu zawirowań ze stadionem na Pilczycach trochę mniej intensywnie wspierał piłkokopaczy ze Śląska Wrocław, a ci już zdążyli przegrać dwa razy na własnej murawie. Na całe szczęście najmniejszy fanatyk futbolu wrócił już do swoich najważniejszych obowiązków. Na efekty nie trzeba było długo czekać, pierwsze symptomy poprawy gry widać było już w ostatnim meczu z grajkami z Kielc.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A wracając jeszcze do stadionu na Euro 2012 to nasz brat, który siedzi zamknięty w kapsule czasu zakopanej pod budowanym obiektem, dał mi ostatnio znać (pewnie chcielibyście wiedzieć jak, ale to już nasza mała krasnoludkowa tajemnica), że na Pilczycach praca wre i na pewno za rok w czerwcu na murawę wybiegną już piłkarze. Ale dość o sporcie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak już wspominałem, zbliżają się Święta Wielkanocne, a wraz z nimi poważne zmiany w komunikacji, zarówno tej miejskiej, jak i międzymiastowej. Przede wszystkim zaraz po okresie świątecznego lenistwa do roboty wezmą się duzi ludzie odpowiedzialni za remont dworca kolejowego. Remont będzie naprawdę gruntowny i choć na początku pasażerowie mogą narzekać na utrudnienia w podróży, to efekt końcowy, który wszyscy zobaczymy w 2012 roku, przejdzie nasze najśmielsze oczekiwania.&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Jak doskonale wiecie, krasnale po mieście poruszają się na swoich malutkich nóżkach i rzadko korzystają z autobusów i tramwajów. Ale czasem się tak zdarza, że musimy szybko gdzieś dojechać i przy okazji parę razy się przesiadać. A teraz nie będziemy już musieli za każdym razem kupować kolejnego biletu (bo krasnale nigdy nie jeżdżą „na gapę”!) tylko wystarczy nam jeden bilet czasowy. Mądrzy ludzie z magistratu wprowadzili nowe typy przejazdówek, z których skorzystamy już od 1 kwietnia (i nie jest to żart prima aprilisowy).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z chęcią bym Wam jeszcze poopowiadał co tam słychać we Wrocławiu, ale właśnie Papa Krasnal zwołał walną naradę krasnoludkową. Muszę już lecieć. Na koniec chciałbym życzyć Wam, drodzy ludzie, wszystkiego najlepszego z okazji Świąt Wielkiej Nocy, a przede wszystkim dużo, dużo życzliwości dla siebie nawzajem, no i oczywiście dla Waszych małych przyjaciół.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozdrowienia&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Krasnal Życzliwek&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8856249669639313471-8509791712347505603?l=krasnalzyczliwek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://krasnalzyczliwek.blogspot.com/feeds/8509791712347505603/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://krasnalzyczliwek.blogspot.com/2010/04/uff-naprawde-sporo-ostatnio-sie-dziao-w.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8856249669639313471/posts/default/8509791712347505603'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8856249669639313471/posts/default/8509791712347505603'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://krasnalzyczliwek.blogspot.com/2010/04/uff-naprawde-sporo-ostatnio-sie-dziao-w.html' title=''/><author><name>krasnal.zyczliwek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06091614892179422433</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_UoEvuXeJrmo/SrikyLJOA0I/AAAAAAAAAAM/8hS9urnCBO8/S220/zyczliwek.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8856249669639313471.post-2812720989047837361</id><published>2010-04-01T16:48:00.000+02:00</published><updated>2010-04-01T16:49:14.568+02:00</updated><title type='text'>po dłuższej przerwie</title><content type='html'>Witajcie wrocławianie i wszyscy, którzy lubicie to piękne miasto tak jak ja. Któregoś dnia zapytałem zaczytanego Bibliofila jak to możliwe, że tak się poświęca książkom, kiedy wokół tyle się dzieje. Nieco zdumiony odparł, że jeśli tyle się dzieje to dlaczego o tym nie napiszę. Postanowiłem więc pisać....&lt;br /&gt;Siedzę sobie teraz w przytulnej redakcji i dyktuję pierwszy wpis na moim blogu. Sam nie bardzo mogę pisać, bo komputery, które produkują ludzie wciąż mają zbyt duże rozmiary. Ale dość narzekania. Opowiem Wam co mnie zafascynowało w ostatnim czasie. Dla ułatwienia dodam, że przez ostatni czas rozumiem pierwsze dni marca (dla ułatwienia będziemy się posługiwać kalendarzem ludzi).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W pierwszym odruchu chciałoby się powiedzieć: „wiosna idzie”, jednak jak mówi stare krasnalowe przysłowie: „zanim wiosna Cię zaskoczy, zima przed nią jeszcze wskoczy”. Jak widzicie za oknem mądrość Krasnali sprawdza się w pełni. Zdradzę Wam jednak w tajemnicy, że Papa Krasnal powiedział Słupnikom, a te wypaplały wszystko Syzyfkom, które powiedziały mi, że wiosna tuż tuż.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatnio w naszym ukochanym Wrocławiu sporo się dzieje na polu kultury. Niedawno razem z Melomanem byliśmy na koncercie niesamowitego muzykanta. Wszystko działo się w jednym z naszych ulubionych miejsc czyli Hali Stulecia. Nie wiem jak dla ludzi, ale dla nas ten budynek jest po prostu gigantyczny. Dzięki kilku przyjaciołom mogliśmy napawać się muzyką z balkonu technicznego tuż pod sklepieniem hali. Niezapomniane przeżycie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatnio działo się oczywiście dużo więcej, ale ponieważ się nieco rozgadałem to na koniec powiem Wam, że o stadion na Euro 2012 nie musicie się martwić. Nad budową czuwa już baaaardzo doświadczony budowniczy, ale o tym kiedy indziej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pamiętajcie o życzliwości!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozdrawiam&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Krasnal Życzliwek&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8856249669639313471-2812720989047837361?l=krasnalzyczliwek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://krasnalzyczliwek.blogspot.com/feeds/2812720989047837361/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://krasnalzyczliwek.blogspot.com/2010/04/po-duzszej-przerwie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8856249669639313471/posts/default/2812720989047837361'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8856249669639313471/posts/default/2812720989047837361'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://krasnalzyczliwek.blogspot.com/2010/04/po-duzszej-przerwie.html' title='po dłuższej przerwie'/><author><name>krasnal.zyczliwek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06091614892179422433</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_UoEvuXeJrmo/SrikyLJOA0I/AAAAAAAAAAM/8hS9urnCBO8/S220/zyczliwek.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8856249669639313471.post-1409688387299791373</id><published>2009-11-17T13:23:00.001+01:00</published><updated>2009-11-17T13:23:56.354+01:00</updated><title type='text'>Życzliwe donosy</title><content type='html'>&lt;object width="320" height="265"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/zowNcUB4oCM&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;color1=0xe1600f&amp;color2=0xfebd01"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/zowNcUB4oCM&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;color1=0xe1600f&amp;color2=0xfebd01" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="320" height="265"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8856249669639313471-1409688387299791373?l=krasnalzyczliwek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://krasnalzyczliwek.blogspot.com/feeds/1409688387299791373/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://krasnalzyczliwek.blogspot.com/2009/11/zyczliwe-donosy.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8856249669639313471/posts/default/1409688387299791373'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8856249669639313471/posts/default/1409688387299791373'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://krasnalzyczliwek.blogspot.com/2009/11/zyczliwe-donosy.html' title='Życzliwe donosy'/><author><name>krasnal.zyczliwek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06091614892179422433</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_UoEvuXeJrmo/SrikyLJOA0I/AAAAAAAAAAM/8hS9urnCBO8/S220/zyczliwek.png'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8856249669639313471.post-7369600502123389995</id><published>2009-11-16T20:24:00.001+01:00</published><updated>2009-11-16T20:29:20.415+01:00</updated><title type='text'>Życzliwość na ulicy :-)</title><content type='html'>&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/703LmvMmWmE&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0xe1600f&amp;color2=0xfebd01"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/703LmvMmWmE&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0xe1600f&amp;color2=0xfebd01" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8856249669639313471-7369600502123389995?l=krasnalzyczliwek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://krasnalzyczliwek.blogspot.com/feeds/7369600502123389995/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://krasnalzyczliwek.blogspot.com/2009/11/zyczliwosc-na-ulicy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8856249669639313471/posts/default/7369600502123389995'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8856249669639313471/posts/default/7369600502123389995'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://krasnalzyczliwek.blogspot.com/2009/11/zyczliwosc-na-ulicy.html' title='Życzliwość na ulicy :-)'/><author><name>krasnal.zyczliwek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06091614892179422433</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_UoEvuXeJrmo/SrikyLJOA0I/AAAAAAAAAAM/8hS9urnCBO8/S220/zyczliwek.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8856249669639313471.post-1636976070453174342</id><published>2009-11-16T11:38:00.001+01:00</published><updated>2009-11-16T11:38:50.236+01:00</updated><title type='text'>Tuż przed urodzinami</title><content type='html'>Zrobiłem się bardzo popularny. Z jednej strony cieszy mnie to, z drugiej strony jednak zauważam, że często jest to popularność, z której nic nie wynika i ten aspekt bardzo mnie martwi. Nie lansuję się dla samego lansu. Preferuję określenie „Lansuje dobre wzorce zachowań”. To mądre zdanie wypowiedział kiedyś krasnal Filozof, za co jestem my wdzięczny. Ok, nie zaprzeczam, że fajnie jest być rozpoznawalnym, fajnie jest być zapraszanym na wywiady, wykłady i takie tam. Tylko, że sam szum medialny to za mało! Liczy się działanie. Od zawsze swoją postawą staram się udowadniać, że warto być życzliwym na co dzień, a nie od święta. I tego się trzymajmy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8856249669639313471-1636976070453174342?l=krasnalzyczliwek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://krasnalzyczliwek.blogspot.com/feeds/1636976070453174342/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://krasnalzyczliwek.blogspot.com/2009/11/tuz-przed-urodzinami.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8856249669639313471/posts/default/1636976070453174342'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8856249669639313471/posts/default/1636976070453174342'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://krasnalzyczliwek.blogspot.com/2009/11/tuz-przed-urodzinami.html' title='Tuż przed urodzinami'/><author><name>krasnal.zyczliwek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06091614892179422433</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_UoEvuXeJrmo/SrikyLJOA0I/AAAAAAAAAAM/8hS9urnCBO8/S220/zyczliwek.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8856249669639313471.post-6288165389386538609</id><published>2009-11-12T11:38:00.002+01:00</published><updated>2009-11-12T12:09:52.638+01:00</updated><title type='text'>Myśli</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_UoEvuXeJrmo/Svvs6BOl7rI/AAAAAAAAA88/hWMl6sTCkgo/s1600-h/do+bloga.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 229px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_UoEvuXeJrmo/Svvs6BOl7rI/AAAAAAAAA88/hWMl6sTCkgo/s320/do+bloga.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5403172659467251378" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Mam takie dni, kiedy chce mi się mocno myśleć o sprawach nie-prozaicznych. Na przykład dzisiaj od rana pogrążony jestem w egzystencjalnej zadumie. Z pytaniami dużego kalibru zmagam się regularnie. Nieustannie rozciągam się w myśleniu, poszukuję odpowiedzi. Czy w życiu wszystko musi mieć sens? Dlaczego w innych tak bardzo chcemy widzieć siebie? Dlaczego swój punkt widzenia z taką łatwością przyjmujemy za jedynie słuszny? Czy krasnale z natury są dobre? Jaka jest prawdziwa natura ludzi?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8856249669639313471-6288165389386538609?l=krasnalzyczliwek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://krasnalzyczliwek.blogspot.com/feeds/6288165389386538609/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://krasnalzyczliwek.blogspot.com/2009/11/mysli.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8856249669639313471/posts/default/6288165389386538609'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8856249669639313471/posts/default/6288165389386538609'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://krasnalzyczliwek.blogspot.com/2009/11/mysli.html' title='Myśli'/><author><name>krasnal.zyczliwek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06091614892179422433</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_UoEvuXeJrmo/SrikyLJOA0I/AAAAAAAAAAM/8hS9urnCBO8/S220/zyczliwek.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_UoEvuXeJrmo/Svvs6BOl7rI/AAAAAAAAA88/hWMl6sTCkgo/s72-c/do+bloga.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8856249669639313471.post-5795151821548331965</id><published>2009-11-04T14:27:00.001+01:00</published><updated>2009-11-04T14:28:55.276+01:00</updated><title type='text'>Życzliwi są wśród nas</title><content type='html'>Dzisiaj zgłosiłem swoje hasła do kampanii społecznej „I ty możesz być życzliwy”. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak Życzliwek Krasnalowi, tak Krasnal Życzliwkowi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Brak życzliwości zabija.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Żyj zdrowo i życzliwie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Życzliwość to antidotum na wszelkie zło.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Życzliwość wiele ma imion,  tak jak Burek...hmmm...chyba coś mi się pomieszało.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Życzliwi są wśród nas.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bibliofil stwierdził, że trochę to drętwe, a ja mu na, że nie zna się na przekazie ideologicznym. A tak poza tym, to przecież ja w życzliwości na co dzień robię i taka krytyka Bibliofila, co to cały dzień siedzi w książkach nie jest dla mnie wyznacznikiem prawdy. Liczą się czyny, a nie słowa.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8856249669639313471-5795151821548331965?l=krasnalzyczliwek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://krasnalzyczliwek.blogspot.com/feeds/5795151821548331965/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://krasnalzyczliwek.blogspot.com/2009/11/zyczliwi-sa-wsrod-nas.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8856249669639313471/posts/default/5795151821548331965'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8856249669639313471/posts/default/5795151821548331965'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://krasnalzyczliwek.blogspot.com/2009/11/zyczliwi-sa-wsrod-nas.html' title='Życzliwi są wśród nas'/><author><name>krasnal.zyczliwek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06091614892179422433</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_UoEvuXeJrmo/SrikyLJOA0I/AAAAAAAAAAM/8hS9urnCBO8/S220/zyczliwek.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8856249669639313471.post-5856344299079347616</id><published>2009-11-02T12:25:00.006+01:00</published><updated>2009-11-02T12:29:02.812+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;object width="500" height="315"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/9O8KFTDWuC4&amp;hl=pl&amp;fs=1&amp;color1=0xe1600f&amp;color2=0xfebd01&amp;border=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/9O8KFTDWuC4&amp;hl=pl&amp;fs=1&amp;color1=0xe1600f&amp;color2=0xfebd01&amp;border=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="500" height="315"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8856249669639313471-5856344299079347616?l=krasnalzyczliwek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://krasnalzyczliwek.blogspot.com/feeds/5856344299079347616/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://krasnalzyczliwek.blogspot.com/2009/11/blog-post.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8856249669639313471/posts/default/5856344299079347616'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8856249669639313471/posts/default/5856344299079347616'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://krasnalzyczliwek.blogspot.com/2009/11/blog-post.html' title=''/><author><name>krasnal.zyczliwek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06091614892179422433</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_UoEvuXeJrmo/SrikyLJOA0I/AAAAAAAAAAM/8hS9urnCBO8/S220/zyczliwek.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8856249669639313471.post-8622459249563841724</id><published>2009-11-02T12:17:00.002+01:00</published><updated>2009-11-02T12:17:40.713+01:00</updated><title type='text'>Jesień</title><content type='html'>Coraz większym wzięciem ciszą się kołdry szyte przez Krawca. Krawiec skrupulatnie zbiera ulotki porozrzucane po całym mieście. Gdy już uzbiera odpowiednią ilość, rozpoczyna produkcję najcieplejszych pod słońcem kołder...jedynych w swoim rodzaju, bo wypełnianych „wyścinkowaną” masą ulotkową. Zapisy na kołdry jesienne Krawiec przyjmuje już na wiosnę. Ten to ma łeb do interesów! I takich to właśnie przedsiębiorców nam potrzeba...takich...co to zadbają nie tylko o stan swojego konta, ale i o czystość zadbają!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8856249669639313471-8622459249563841724?l=krasnalzyczliwek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://krasnalzyczliwek.blogspot.com/feeds/8622459249563841724/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://krasnalzyczliwek.blogspot.com/2009/11/jesien.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8856249669639313471/posts/default/8622459249563841724'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8856249669639313471/posts/default/8622459249563841724'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://krasnalzyczliwek.blogspot.com/2009/11/jesien.html' title='Jesień'/><author><name>krasnal.zyczliwek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06091614892179422433</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_UoEvuXeJrmo/SrikyLJOA0I/AAAAAAAAAAM/8hS9urnCBO8/S220/zyczliwek.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8856249669639313471.post-296638375042233107</id><published>2009-10-30T10:10:00.002+01:00</published><updated>2009-10-30T10:10:40.061+01:00</updated><title type='text'>:-)</title><content type='html'>Za 21 dni urodziny. Jak co roku zastanawiam się co chciałbym dostać w prezencie. Pewnie się zdziwicie słysząc, że marzy mi się WIELKA EKSPLOZJA, tak, tak – EKSPLOZJA, tyle że nie ładunków wybuchowych, a ŻYCZLIWOŚCI. Marzą mi się ludzie uzbrojeni po zęby w dobry nastrój, ludzie pełni wzajemnego szacunku i zrozumienie, ludzie roześmiani, pełni radości z życia. Marzy mi się dzień bez nienawiści, dzień bez chamstwa i egoizmu. Po prostu DZIEŃ ŻYCZLIWOŚCI. Wygląda na to, że marzenie to się spełni....jak mówią w Hollywood... coming soon.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8856249669639313471-296638375042233107?l=krasnalzyczliwek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://krasnalzyczliwek.blogspot.com/feeds/296638375042233107/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://krasnalzyczliwek.blogspot.com/2009/10/blog-post.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8856249669639313471/posts/default/296638375042233107'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8856249669639313471/posts/default/296638375042233107'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://krasnalzyczliwek.blogspot.com/2009/10/blog-post.html' title=':-)'/><author><name>krasnal.zyczliwek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06091614892179422433</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_UoEvuXeJrmo/SrikyLJOA0I/AAAAAAAAAAM/8hS9urnCBO8/S220/zyczliwek.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8856249669639313471.post-8828609450414040578</id><published>2009-10-20T20:36:00.003+02:00</published><updated>2009-10-21T08:33:22.271+02:00</updated><title type='text'>Jak to z ty słonecznikiem było?</title><content type='html'>Jak wiadomo za ojczyznę słonecznika uważa się południe Ameryki Północnej.&lt;br /&gt;Choć dzikie słoneczniki spotykane są również w Indiach. (trochę zdjęc z mojej wyprawy do Indii później). Tak czy inaczej zdradzę tu tajemnicę, którą wcześniej z żadnym człowiekiem się nie dzieliłem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale od początku.&lt;br /&gt;Z jakieś 1756 lat temu rozpoczynając misję życzliwości na ziemiach Polan, szukałem symbolu.&lt;br /&gt;Symbolu który stanowiłby dla ludzi jednoznaczne skojarzenie z ciepłą, przyjacielską postawą. Słońce było już zarezerwowane przez mojego prapraojca Ra. Tak, że miałem nie łatwy orzech do zgryzienia. Wybrałem się do wykształciucha- madrali, który wie strasznie dużo - poradził mi bym szukał czegoś co przypomina słońce by kontynuować ścieżkę wytyczoną przez prapra dziadka. Szukaj kwiecie słońcu podobnemu sobie-rzekł. Zrozumiałem z tego tyle, ze mam szukać kwiatu podobnego do słońca, jak się później okazało inna to była rada wszechwiedzącego, ale o tym innym razem. Nic może z mojego Słoneczka by nie wyszło gdybym nie natknął się na krasnala Podróżnika. Opowiedziałem mu o swoim kłopocie, na który on się tylko uśmiechnął i rzekł, że moze mi pomóc. Otóż spotkał w czasie swojej podróży po Indiach, pewien niezwykły kwiat, który swoją barwą przypominał Słońce. Zabrał ze sobą ów kwiat w dalszą podróż. Przepłyną ogromne wody i znalazł sie na ladzie gdzie mieszkali ludzie o czerwonych twarzach. Tak mu się tam spodobało, że z wdzięczności ofiarował tubylcom kwiat słoneczny. Na pamiątkę zachował sobie kilka nasion, które wyciągnął ze swojego plecaczka i ofiarował mi. Ależ byłem podekscytowany, trzymając te kilka małych czarnych, połyskujących w słońcu ziarenek, które po wykiełkowaniu miały się stać moim symbolem. Tak że teraz już wiecie, że to nie Hiszpanie przywieźli do Europy Słonecznik :) No tak droga do Życzliwości nie musi być łatwa ale gdy zakiełkuje jak ziarna słonecznika to wyda piękny kwiat.&lt;br /&gt;Dużo Życzliwośći.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i taki słonecznik dzisiaj znalazłem :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://fc01.deviantart.com/fs32/i/2008/236/b/e/lovely_sunflower_by_dkraner.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 800px;" src="http://fc01.deviantart.com/fs32/i/2008/236/b/e/lovely_sunflower_by_dkraner.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:78%;"&gt;http://dkraner.deviantart.com/art/lovely-sunflower-95782252&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8856249669639313471-8828609450414040578?l=krasnalzyczliwek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://krasnalzyczliwek.blogspot.com/feeds/8828609450414040578/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://krasnalzyczliwek.blogspot.com/2009/10/jak-to-z-ty-sonecznikiem-byo.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8856249669639313471/posts/default/8828609450414040578'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8856249669639313471/posts/default/8828609450414040578'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://krasnalzyczliwek.blogspot.com/2009/10/jak-to-z-ty-sonecznikiem-byo.html' title='Jak to z ty słonecznikiem było?'/><author><name>krasnal.zyczliwek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06091614892179422433</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_UoEvuXeJrmo/SrikyLJOA0I/AAAAAAAAAAM/8hS9urnCBO8/S220/zyczliwek.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8856249669639313471.post-9149468561985427763</id><published>2009-10-20T09:36:00.000+02:00</published><updated>2009-10-20T09:37:19.501+02:00</updated><title type='text'>Pomysły na przyszłość</title><content type='html'>Jak już będę emerytem, to zajmę się copywritingiem. Szkoda, żeby talent się zmarnował.&lt;br /&gt;Czy twój umysł, może być jeszcze bielszy?&lt;br /&gt;Oczywiście, że tak!&lt;br /&gt;Wystarczy odrobina życzliwości, by bielszy był odcień jego białości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie ma miłości bez życzliwości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Życzliwemu lżej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Życzliwość piękności służy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Życzliwość do wozu, koniom lżej.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8856249669639313471-9149468561985427763?l=krasnalzyczliwek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://krasnalzyczliwek.blogspot.com/feeds/9149468561985427763/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://krasnalzyczliwek.blogspot.com/2009/10/pomysy-na-przyszosc.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8856249669639313471/posts/default/9149468561985427763'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8856249669639313471/posts/default/9149468561985427763'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://krasnalzyczliwek.blogspot.com/2009/10/pomysy-na-przyszosc.html' title='Pomysły na przyszłość'/><author><name>krasnal.zyczliwek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06091614892179422433</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_UoEvuXeJrmo/SrikyLJOA0I/AAAAAAAAAAM/8hS9urnCBO8/S220/zyczliwek.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8856249669639313471.post-7926446300734380281</id><published>2009-10-19T09:51:00.003+02:00</published><updated>2009-10-19T10:09:12.884+02:00</updated><title type='text'>Szaro buro, ale nie ponuro</title><content type='html'>Na zewnątrz szaro, buro i wietrznie. Jak nie mży, to pada. Co robić w te długie jesienne wieczory? Doprawdy dziwią mnie tego  typu pytanie. Jak to co? Hej – tyle jest do zrobienia. Rozejrzyj się. Nie masz pomysłu dla siebie, to pomyśl o innych. Zajęcie gwarantowane. Pomyśl o tych, którzy czekają na pomoc.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8856249669639313471-7926446300734380281?l=krasnalzyczliwek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://krasnalzyczliwek.blogspot.com/feeds/7926446300734380281/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://krasnalzyczliwek.blogspot.com/2009/10/na-zewnatrz-szaro-buro-i-wietrznie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8856249669639313471/posts/default/7926446300734380281'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8856249669639313471/posts/default/7926446300734380281'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://krasnalzyczliwek.blogspot.com/2009/10/na-zewnatrz-szaro-buro-i-wietrznie.html' title='Szaro buro, ale nie ponuro'/><author><name>krasnal.zyczliwek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06091614892179422433</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_UoEvuXeJrmo/SrikyLJOA0I/AAAAAAAAAAM/8hS9urnCBO8/S220/zyczliwek.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8856249669639313471.post-5220682750094340734</id><published>2009-10-15T10:47:00.001+02:00</published><updated>2009-10-15T10:47:33.025+02:00</updated><title type='text'>Jesień idzie</title><content type='html'>Liście spadają z drzew, myszy szukają schronienia. W ramach pomocy sąsiedzkiej wsparłem jeża. Pomoc obejmowała budowę drzwi do jeżowej nory. Drzwi nie byle jakie, bo ukręcone z trawy. Co się uśmialiśmy to nasze.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8856249669639313471-5220682750094340734?l=krasnalzyczliwek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://krasnalzyczliwek.blogspot.com/feeds/5220682750094340734/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://krasnalzyczliwek.blogspot.com/2009/10/jesien-idzie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8856249669639313471/posts/default/5220682750094340734'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8856249669639313471/posts/default/5220682750094340734'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://krasnalzyczliwek.blogspot.com/2009/10/jesien-idzie.html' title='Jesień idzie'/><author><name>krasnal.zyczliwek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06091614892179422433</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_UoEvuXeJrmo/SrikyLJOA0I/AAAAAAAAAAM/8hS9urnCBO8/S220/zyczliwek.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8856249669639313471.post-5139423199683180549</id><published>2009-10-13T08:00:00.000+02:00</published><updated>2009-10-13T08:01:04.160+02:00</updated><title type='text'>Wiersz</title><content type='html'>Napisałem wiersz:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jerzyki, jaskółki moje przyjaciółki,&lt;br /&gt;co w powietrzu latacie&lt;br /&gt;i nie robicie w gacie ze strachu,&lt;br /&gt;że spadniecie z dachu.&lt;br /&gt;Podziwiam was, szanuję&lt;br /&gt;A za rok lotnie kupuję,&lt;br /&gt;By wzbić się w przestworza&lt;br /&gt;I zobaczyć kawał morza&lt;br /&gt;Pozdrawiam. Życzliwek&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8856249669639313471-5139423199683180549?l=krasnalzyczliwek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://krasnalzyczliwek.blogspot.com/feeds/5139423199683180549/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://krasnalzyczliwek.blogspot.com/2009/10/wiersz.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8856249669639313471/posts/default/5139423199683180549'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8856249669639313471/posts/default/5139423199683180549'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://krasnalzyczliwek.blogspot.com/2009/10/wiersz.html' title='Wiersz'/><author><name>krasnal.zyczliwek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06091614892179422433</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_UoEvuXeJrmo/SrikyLJOA0I/AAAAAAAAAAM/8hS9urnCBO8/S220/zyczliwek.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8856249669639313471.post-4350544513884382356</id><published>2009-10-12T07:50:00.001+02:00</published><updated>2009-10-12T07:57:21.635+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Szanuję Wykształciucha za jego wiedzę. Nie wszyscy jednak są mu tak życzliwi jak ja. Weźmy np. takiego Melomana. Chłopak żyje tylko muzyką – nie je, nie pije, a żyje. Prawdziwy cud. I ja to szanuje, ba - nawet rozumiem, a Wykształciuch, pozorant co to 18 rok studiuje na pierwszym roku - w cuda nie wierzy. Szkoda. Przez to przestał bywać na naszych melomańskich wieczorkach, gdzie jest naprawdę pysznie ... oczywiście pysznie inaczej. Tylko, żeby to Wykształciuchu dostrzec, to trzeba mieć fantazję, f a n t a z j ę dziadku! Co ja z nimi mam...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_UoEvuXeJrmo/StLFF3KxyBI/AAAAAAAAA7I/vaUaSaIQPx8/s1600-h/Wyksztalciuch.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 294px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_UoEvuXeJrmo/StLFF3KxyBI/AAAAAAAAA7I/vaUaSaIQPx8/s400/Wyksztalciuch.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5391588408415078418" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8856249669639313471-4350544513884382356?l=krasnalzyczliwek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://krasnalzyczliwek.blogspot.com/feeds/4350544513884382356/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://krasnalzyczliwek.blogspot.com/2009/10/szanuje-wyksztaciucha-za-jego-wiedze.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8856249669639313471/posts/default/4350544513884382356'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8856249669639313471/posts/default/4350544513884382356'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://krasnalzyczliwek.blogspot.com/2009/10/szanuje-wyksztaciucha-za-jego-wiedze.html' title=''/><author><name>krasnal.zyczliwek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06091614892179422433</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_UoEvuXeJrmo/SrikyLJOA0I/AAAAAAAAAAM/8hS9urnCBO8/S220/zyczliwek.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_UoEvuXeJrmo/StLFF3KxyBI/AAAAAAAAA7I/vaUaSaIQPx8/s72-c/Wyksztalciuch.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8856249669639313471.post-1051173683160898224</id><published>2009-10-09T09:26:00.003+02:00</published><updated>2009-10-09T10:19:09.097+02:00</updated><title type='text'>Robi się chłodniej ale coraz życzliwiej</title><content type='html'>Wczoraj wieczorem pomagałem na Starym Mieście. Noce zimne, czas zadbać o opał na zimę – lista oczekujących jest naprawdę długa. Wszyscy ci biedni, starzy ludzie – zawsze im pomagam. Bilans zrzutki: 18 ton węgla kamiennego, 4 tony koksu, 2 kubiki żużlowe. Pierożnik robił za dóch – ponoć się odchudza. Hej stary - nie czas na dietę, gdy „U Żaby” nowe menu; sezamowe parówki, insalata śmieszka i bronco bili dyniowe. No, no...Żaba daje radę. Czas na chwilę zapomnienia. Kolacja wyborna, a na dobranoc inhalacja ze świeżo palonej  szałwi, kubek grzanego miodu. Kocham cię życie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_UoEvuXeJrmo/Ss7x2uMQaHI/AAAAAAAAA6o/BJj2ZtMxrDA/s1600-h/u+%C5%BCaby+maly.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 267px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_UoEvuXeJrmo/Ss7x2uMQaHI/AAAAAAAAA6o/BJj2ZtMxrDA/s400/u+%C5%BCaby+maly.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5390511726423730290" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8856249669639313471-1051173683160898224?l=krasnalzyczliwek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://krasnalzyczliwek.blogspot.com/feeds/1051173683160898224/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://krasnalzyczliwek.blogspot.com/2009/10/robi-sie-chodniej-ale-coraz-zyczliwiej.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8856249669639313471/posts/default/1051173683160898224'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8856249669639313471/posts/default/1051173683160898224'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://krasnalzyczliwek.blogspot.com/2009/10/robi-sie-chodniej-ale-coraz-zyczliwiej.html' title='Robi się chłodniej ale coraz życzliwiej'/><author><name>krasnal.zyczliwek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06091614892179422433</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_UoEvuXeJrmo/SrikyLJOA0I/AAAAAAAAAAM/8hS9urnCBO8/S220/zyczliwek.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_UoEvuXeJrmo/Ss7x2uMQaHI/AAAAAAAAA6o/BJj2ZtMxrDA/s72-c/u+%C5%BCaby+maly.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8856249669639313471.post-7639931654584797335</id><published>2009-10-08T12:36:00.001+02:00</published><updated>2009-10-08T12:36:54.178+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Wstałem i poczułem wszechobecne ciepło. To będzie super dzień. Jest 18 stopni Celsjusza – odkładam filcowe kamasze i wskakuję w botki z ekologicznej skóry. Jajecznica z przepiórczego jaja plus napój energetyczny ze szlachetnie upalonego ziarna kawy – uwielbiam ... to prawdziwy przysmak krasnala. Pora do pracy. Kontrola stanu farmy i rura w miasto – trzeba zasiać trochę życzliwości. Adeusz – jak mawia mój portugalski bratanek Krasnalos Carlos .&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8856249669639313471-7639931654584797335?l=krasnalzyczliwek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://krasnalzyczliwek.blogspot.com/feeds/7639931654584797335/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://krasnalzyczliwek.blogspot.com/2009/10/wstaem-i-poczuem-wszechobecne-ciepo.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8856249669639313471/posts/default/7639931654584797335'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8856249669639313471/posts/default/7639931654584797335'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://krasnalzyczliwek.blogspot.com/2009/10/wstaem-i-poczuem-wszechobecne-ciepo.html' title=''/><author><name>krasnal.zyczliwek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06091614892179422433</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_UoEvuXeJrmo/SrikyLJOA0I/AAAAAAAAAAM/8hS9urnCBO8/S220/zyczliwek.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8856249669639313471.post-6195006116513342060</id><published>2009-10-05T09:03:00.000+02:00</published><updated>2009-10-05T09:04:03.472+02:00</updated><title type='text'>Życzliwość w różnych językach</title><content type='html'>vriendelikheid – po afrykanersku&lt;br /&gt;dashamirësi – po albańsku&lt;br /&gt;kindness – po angielsku&lt;br /&gt;добразычлiвасць - po białorusku&lt;br /&gt;доброта – po bułgarsku&lt;br /&gt;ljubaznost – po chorwacku&lt;br /&gt;laskavost – po czesku&lt;br /&gt;venlighed – po duńsku&lt;br /&gt;headus – po estońsku&lt;br /&gt;kagandahang-loob – po filipińsku&lt;br /&gt;ystävällisyydestä – po fińsku&lt;br /&gt;bonté – po francusku&lt;br /&gt;favor – po galicyjsku&lt;br /&gt;ευγένεια – po grecku&lt;br /&gt;bondad – po hiszpańsku&lt;br /&gt;vriendelijkheid – po holendersku&lt;br /&gt;kebaikan – po indonezyjsku&lt;br /&gt;kindness – po irlandzku&lt;br /&gt;bondat- po katalońsku&lt;br /&gt;доброжелательность – po kazachsku&lt;br /&gt;љубезност – po macedońsku&lt;br /&gt;kebaikan – po malajsku&lt;br /&gt;kindness – po maltańsku&lt;br /&gt;Freundlichkeit – po niemiecku&lt;br /&gt;kindness – po norwesku&lt;br /&gt;gentileza – po portugalsku&lt;br /&gt;доброжелательность - po rosyjsku&lt;br /&gt;bunătatea – po rumuńsku&lt;br /&gt;љубазност – po serbsku&lt;br /&gt;wema – w suahili&lt;br /&gt;vänlighet – po szwedzku&lt;br /&gt;láskavosť – po słowacku&lt;br /&gt;prijaznost – po słoweńsku&lt;br /&gt;nezaket – po turecku&lt;br /&gt;доброзичливість - po ukraińsku&lt;br /&gt;caredigrwydd – po walijsku&lt;br /&gt;kedvesség – po węgiersku&lt;br /&gt;lòng tốt – po wietnamsku&lt;br /&gt;gentilezza – po włosku&lt;br /&gt;laipnība – po łotewsku&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8856249669639313471-6195006116513342060?l=krasnalzyczliwek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://krasnalzyczliwek.blogspot.com/feeds/6195006116513342060/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://krasnalzyczliwek.blogspot.com/2009/10/zyczliwosc-w-roznych-jezykach.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8856249669639313471/posts/default/6195006116513342060'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8856249669639313471/posts/default/6195006116513342060'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://krasnalzyczliwek.blogspot.com/2009/10/zyczliwosc-w-roznych-jezykach.html' title='Życzliwość w różnych językach'/><author><name>krasnal.zyczliwek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06091614892179422433</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_UoEvuXeJrmo/SrikyLJOA0I/AAAAAAAAAAM/8hS9urnCBO8/S220/zyczliwek.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8856249669639313471.post-968644884119082954</id><published>2009-10-02T14:00:00.000+02:00</published><updated>2009-10-02T14:31:37.057+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh6.ggpht.com/_UoEvuXeJrmo/SsWp3lfqpSI/AAAAAAAAAng/iVNJsX3ztJw/s912/tytu%C5%82.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 450px; height: 207px;" src="http://lh6.ggpht.com/_UoEvuXeJrmo/SsWp3lfqpSI/AAAAAAAAAng/iVNJsX3ztJw/s912/tytu%C5%82.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dawno, dawno temu, kiedy Wrocław był jeszcze małym miasteczkiem, na jednej z odrzańskich wysp w małej chatce ubogiego rybaka przyszło na świat dziecko. Chłopczyk był tak malutki, że ledwie było go widać w kołysce, a gdy go brano na ręce – mieścił się w dłoni. Rodzice martwili się jego małym wzrostem, ale ile razy zaczynali smutno kiwać głowami nad kołyską synka, ten uśmiechał się szeroko i tak radośnie, że cały smutek i wszystkie zmartwienia natychmiast znikały, jakby ich nigdy nie było.&lt;br /&gt;Lata mijały, chłopiec był coraz starszy, ale od chwili narodzin nie urósł nawet jednego centymetra. &lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh4.ggpht.com/_UoEvuXeJrmo/SsWqGJxyCAI/AAAAAAAAAno/5WjVAroS0Us/ma%C5%82y.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 503px; height: 560px;" src="http://lh4.ggpht.com/_UoEvuXeJrmo/SsWqGJxyCAI/AAAAAAAAAno/5WjVAroS0Us/ma%C5%82y.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;Wędrował po mieście i niezauważony przez nikogo przyglądał się jego mieszkańcom. A były to czasy, kiedy ludzie byli surowi, gwałtowni i łatwo wpadali w gniew. Niejednokrotnie więc chłopiec obserwował kłótnie, a nawet bójki, które wybuchały między mieszkańcami Wrocławia. Ponieważ miał miłe i radosne usposobienie, bardzo cierpiał, patrząc na ciągłe swary i nieporozumienia. W końcu uznał, że tak dalej być nie może, a jeśli nie ma nikogo, kto mógłby się tym zająć – on sam spróbuje. I choć był tak mały, że ledwo go było widać, to miał w sobie tyle radości, optymizmu i życzliwości dla całego świata i wszystkich ludzi, że mocno wierzył w to, iż uda mu się odmienić twarde serca mieszkańców miasta.&lt;br /&gt;Następnego dnia, jeszcze zanim słońce zdążyło wysunąć się zza horyzontu, chłopiec wyruszył na wędrówkę po mieście. Ledwie przeszedł przez kładkę, łączącą wyspę (na której mieszkał) z miastem, zobaczył nieopodal na drodze dwoje ludzi, którzy okropnie kłócili się, stojąc przy wozie, z którego wysypały się jabłka. Kobieta krzyczała na męża, że zbyt szybko poganiał konia i dlatego wóz przechylił się na zakręcie, a on wrzeszczał, że to na pewno ona, siedząc na wozie, oparła się o drzwiczki i kiedy wóz skręcał, drzwiczki się otworzyły, a jabłka wysypały. Chłopiec szybkim krokiem zbliżył się do rozwścieczonej pary i uśmiechając się nieśmiało zawołał:&lt;br /&gt;- Dzień dobry! Czy mógłbym wam jakoś pomóc?&lt;br /&gt;Jednak oni tak głośno krzyczeli i tak bardzo zajęci byli udowadnianiem sobie, kto zawinił, że nie usłyszeli powitania ani nawet nie zauważyli maleńkiego chłopca stojącego u ich nóg. On jednak, nie zrażając się ich zachowaniem, zaczął zbierać jabłka i wkładać je z powrotem do koszyków na wozie. W końcu, gdy niemal wszystkie jabłka były już zebrane, małżonkowie spostrzegli ruch wokół wozu i wreszcie zauważyli chłopca, który pracowicie zbierał jabłka. Zamilkli i patrzyli na niego przez chwilę w milczeniu, aż w końcu kobieta zapytała:&lt;br /&gt;- Co robisz, chłopcze?&lt;br /&gt;- Pomagam wam. Przecież te jabłka trzeba pozbierać – odpowiedział chłopiec i uśmiechnął się promiennie. &lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh4.ggpht.com/_UoEvuXeJrmo/SsWribC1YvI/AAAAAAAAAoI/IrldhpDmadY/s912/pomagam.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 430px; height: 211px;" src="http://lh4.ggpht.com/_UoEvuXeJrmo/SsWribC1YvI/AAAAAAAAAoI/IrldhpDmadY/s912/pomagam.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;Jego uśmiech był tak zaraźliwy, że małżonkowie po chwili lekkiego wahania spojrzeli na siebie niepewnie, po czym ich wykrzywione złością twarze rozpogodziły się w uśmiechu i szybko zabrali się do zbierania reszty jabłek. Kiedy skończyli, wszyscy byli już w doskonałych humorach. Małżonkowie podziękowali chłopcu i odjechali w dalszą drogę, śmiejąc się i żartując. Chłopiec jeszcze przez chwilę stał na drodze uśmiechając się i machając im na pożegnanie, po czym ruszył dalej w swoją wędrówkę po ulicach miasta.&lt;br /&gt;Nie uszedł jednak daleko, kiedy ujrzał nad brzegiem rzeki płaczącą dziewczynę. Podbiegł do niej i zapytał:&lt;br /&gt;- Co się stało? Dlaczego płaczesz?&lt;br /&gt;- Och,   tak mi smutno – odparła dziewczyna. Jutro moje zaręczyny, a ja zgubiłam korale. Czym się teraz przystroję, żeby wyglądać odświętnie, gdy przyjdzie mój narzeczony?&lt;br /&gt;- Nie martw się, nie płacz. Na pewno coś wymyślimy – powiedział chłopiec i uśmiechnął się. Usiadł obok dziewczyny i myślał przez chwilę, aż w końcu powiedział:&lt;br /&gt;- Mam pomysł. Poczekaj tu na mnie, zaraz wrócę. I pobiegł do pobliskiego lasu.&lt;br /&gt;Nie było go jakiś czas i dziewczyna, która już się uspokoiła i nawet zrobiło jej się trochę wstyd, że tak strasznie płakała z powodu zwykłych korali, chciała już pójść, gdy nagle ujrzała chłopca zbliżającego się od strony lasu i niosącego pełne naręcze jagód jarzębiny.&lt;br /&gt;- Spójrz, jakie ma piękne, czerwone owoce. Zrobimy z nich korale, w których będziesz wyglądała piękniej niż w jakichkolwiek innych – wołał z daleka chłopiec.&lt;br /&gt;Zabrali się raźnie do pracy i po chwili korale były gotowe. Dziewczyna założyła je na szyję i kiedy przejrzała się w rzece rozpromieniła się tak, że aż niebo pojaśniało, a wszystkie ryby, które tamtędy przepływały wychyliły się z wody, żeby zobaczyć to cudowne zjawisko.&lt;br /&gt;- Dziękuję ci, dziękuję! Jesteś taki miły i dobry! I jakie masz dobre pomysły! Przyjdź jutro na moje zaręczyny, będziesz najważniejszym gościem! – zawołała dziewczyna, biegnąc do domu tak szybko, jakby jej skrzydła u ramion wyrosły.&lt;br /&gt;Odtąd każdego dnia chłopiec wychodził rankiem z domu i krążąc po mieście pomagał ludziom, którzy potrzebowali pomocy, pocieszał tych, którzy byli smutni i godził skłóconych. Wkrótce, za sprawą jego promiennego uśmiechu i ciągłej gotowości do niesienia pomocy, mieszkańcy Wrocławia stali się mili, przyjaźni i radośni. Zaczęli sobie pomagać i uśmiechać się do siebie nawet bez powodu, a małego chłopca, któremu to zawdzięczali i którego znali wszyscy w całym mieście nazwali Życzliwkiem, bo przecież nie można było znaleźć lepszego imienia dla kogoś, kto zawsze, dla wszystkich i w każdych okolicznościach miał ciepły uśmiech i niewyczerpane zapasy życzliwości.&lt;br /&gt;I tak mijały lata, życie mieszkańców Wrocławia upływało radośnie i bez konfliktów, a Życzliwek przechadzał się szczęśliwy ulicami miasta i uśmiechał do wszystkich swoim promiennym, ciepłym i zaraźliwym uśmiechem.&lt;br /&gt;Aż pewnego dnia zjawił się we Wrocławiu wędrowiec. Był już bardzo stary, przeszedł niemal cały świat i niejedno widział. Tego jednak co zobaczył w tym mieście, nie widział w najdalszych nawet zakątkach świata. Tutaj wszyscy byli mili, wszyscy się uśmiechali, nawet do obcych, i wszyscy pomagali sobie nawzajem, jakby byli rodziną. Wędrowca tak to zadziwiło, że zaczął wypytywać ludzi, skąd w nich tyle życzliwości, ciepła i chęci niesienia pomocy. Tak poznał historię miasta, niegdyś pełnego swarów i złości, i historię małego chłopca – Życzliwka – dzięki któremu mieszkańcy miasta nauczyli się kochać i szanować nawzajem. Starzec nie chciał uwierzyć, że mógłby to wszystko sprawić jeden mały chłopiec i zapragnął poznać tego niezwykłego chłopca, którego uśmiech sprawił, że odmieniły się serca tylu ludzi. Odnalazł Życzliwka w jego domu na wyspie, a kiedy chłopiec uśmiechnął się na powitanie, starzec poczuł, jak jego serce napełnia się ciepłem i nadzieją, a świat dokoła staje się jaśniejszy i lepszy. Zrozumiał wtedy, że to jest możliwe, że ten chłopiec ma w sobie taką moc, która sprawia, że ludzie stają się lepsi. Zaczęli rozmawiać. Życzliwek był bardzo ciekawy, chciał wiedzieć wszystko o nieznanym mu dalekim świecie. Starzec długo opowiadał o swoich wędrówkach, opowiadał mu o wszystkim co widział, o ludziach, którzy się nienawidzili i robili sobie na złość, o bólu i cierpieniach, jakie musieli znosić, o smutku i braku nadziei w sercach tych, których spotykał. Chłopiec słuchał, a jego piękne oczy, tak zawsze promienne i uśmiechnięte, napełniły się łzami. Kiedy starzec skończył swoją opowieść, Życzliwek długo siedział w milczeniu i o czymś intensywnie myślał, a po jego policzkach płynęły wielkie gorące łzy. W końcu twarz mu się rozpromieniła, a oczy zabłysły jakimś nowym blaskiem – podjął decyzję. Postanowił, że musi wyruszyć w świat i napełnić radością i nadzieją tyle ludzkich serc, ile tylko zdoła. Następnego dnia zerwał w ogrodzie swojej matki piękny żółty słonecznik, żeby w czasie podróży przypominał mu o domu, pożegnał się z rodzicami i wszystkimi mieszkańcami miasta i wyruszył w świat. Od tej pory wędruje po całym świecie i pomaga ludziom, niosąc uśmiech i ucząc życzliwości dla innych. Pamiętajcie, że ilekroć się uśmiechacie, ile razy pomagacie komuś lub kogoś pocieszacie, czynicie to za sprawą małego chłopca, zwanego Życzliwkiem, choć nie zawsze możecie go zobaczyć.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh6.ggpht.com/_UoEvuXeJrmo/SsWtxuy2zNI/AAAAAAAAAoY/LGPc1nIGRGc/s912/zarazliwy.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 450px; height: 164px;" src="http://lh6.ggpht.com/_UoEvuXeJrmo/SsWtxuy2zNI/AAAAAAAAAoY/LGPc1nIGRGc/s912/zarazliwy.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;A mieszkańcy Wrocławia ustawili w Rynku figurkę Życzliwka, tak jak go zapamiętali, kiedy się z nimi żegnał – ze słonecznikiem w ręku – żeby już na zawsze przypominał im to czego ich nauczył i co jest w życiu najważniejsze – uśmiech i życzliwość.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;bajeczkę napisała Joanna Rańda&lt;br /&gt;krasnalki zarazki i inne mituni [mituni.pl]&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8856249669639313471-968644884119082954?l=krasnalzyczliwek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://krasnalzyczliwek.blogspot.com/feeds/968644884119082954/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://krasnalzyczliwek.blogspot.com/2009/10/dawno-dawno-temu-kiedy-wrocaw-by.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8856249669639313471/posts/default/968644884119082954'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8856249669639313471/posts/default/968644884119082954'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://krasnalzyczliwek.blogspot.com/2009/10/dawno-dawno-temu-kiedy-wrocaw-by.html' title=''/><author><name>krasnal.zyczliwek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06091614892179422433</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_UoEvuXeJrmo/SrikyLJOA0I/AAAAAAAAAAM/8hS9urnCBO8/S220/zyczliwek.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh6.ggpht.com/_UoEvuXeJrmo/SsWp3lfqpSI/AAAAAAAAAng/iVNJsX3ztJw/s72-c/tytu%C5%82.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
